Samotnie przez Atlantyk

Gazeta Olsztyńska, 17 grudnia 2005, Samotnie przez Atlantyk

Jeśli wiatr dopisze, to za 10 dni dopłynę do celu - powiedział

Gazeta Olsztyńska, 17 grudnia 2005, Samotnie przez Atlantyk

Jeśli wiatr dopisze, to za 10 dni dopłynę do celu – powiedział „Gazecie Olsztyńskiej” przez telefon satelitarny Tomasz „Cichy” Cichocki, olsztyński żeglarz, który od miesiąca samotnie pokonuje Atlantyk. 45-letni żeglarz jest obecnie w strefie zwrotnikowej. Czeka na silniejszy wiatr.

O samotnej wprawie „Cichy” marzył od wielu lat. Myślał o tym, budując w polskiej stoczni specjalnie przystosowany do tego jacht – mówi Krzysztof Mikunda, jego przyjaciel. Tomek jest wytrawnym żeglarzem, pływa od dziecka. Poza tym ma wielkie serce do ludzi, jest odważny, inteligentny.

Cichocki w samotny rejs wypłynął na 15,5-metrowym „Łabędziu”. Przez dwa tygodnie żeglował do Gibraltaru, skąd rozpoczęła się właściwa wyprawa. Na Kanarach uzupełnił zapasy słodkiej wody, prowiant i wyruszył w dalszą drogę. Jacht na oceanie przypomina niewielką łupinkę, ale naprawdę waży 15 ton i ma 16-metrowy maszt.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Digg
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Yahoo! Buzz
  • Twitter
  • Google Bookmarks

No related posts.

RozwiD TAGI