Leżał trzy dni w sklepowej toalecie

Gazeta Lubuska, 29 grudnia 2005, Leżał trzy dni w sklepowej toalecie

Chłopak pojechał w Wigilię do Carrefoura do Zielonej Góry po gwiazdkowy prezent dla mamy. Prezentu nie przywiózł. Do domu też już nie wróci. Zmarł w toalecie - makabryczną historię opisuje

Gazeta Lubuska, 29 grudnia 2005, Leżał trzy dni w sklepowej toalecie

Chłopak pojechał w Wigilię do Carrefoura do Zielonej Góry po gwiazdkowy prezent dla mamy. Prezentu nie przywiózł. Do domu też już nie wróci. Zmarł w toalecie – makabryczną historię opisuje „Gazeta Lubuska”.

Ochroniarze marketu Carrefour, przeżyli szok. Gdy weszli we wtorek rano do toalety hipermarketu, najpierw poczuli intensywny zapach. Wewnątrz leżało ciało młodego mężczyzny. Leżało długo.
(…)
Jak to możliwe, aby w strzeżonym hipermarkecie, gdzie ochroniarze zaglądają klientom za poły kurtek, przegapiono taką tragedię? – zastanawia się „Gazeta Lubuska”. W warszawskiej centrali sieci na ten temat nie chciano rozmawiać. A w zielonogórskim Carrefourze w środę trwała dyskusja nad tym, czy ochroniarze powinni zaglądać do toalet, czy też nie.

Bardzo to dziwne, rzeczywiście, że nikt nie zauważył tego, że ktoś leży w toalecie. Właściwie, wcale nie zdziwiłabym się, gdyby okazało się, że to ochroniarze pod byle pretekstem zatrzymali chłopaka wychodzącego przez bramkę i nie pobili go. Mogli się „zbytnio przyłożyć” do swojej pracy i zabić chłopaka, apotem podrzucili go do toalety. Może się to wydawać absurdalne, jednak ludzie, którzy zostają ochroniarzami – bywają nieodpowiedzialni, nie mówiąc już o ich brutalności i niewielkim mózgu.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Digg
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Yahoo! Buzz
  • Twitter
  • Google Bookmarks

No related posts.

RozwiD TAGI