Archiwum od Styczeń 26th, 2006

  • Gazeta Poznańska, 26 stycznia 2006, Dwóch 14-latków znęcało się nad koleżanką

Przez rok w swarzędzkim gimnazjum dwóch 14-latków znęcało się nad swoją koleżanką. Podpalali jej zapalniczką włosy, wcierali w szyję „gryzącą” substancję. Rzucali w nią szpilkami, uszkodzili oko. To tylko jeden z wielu przykładów fali w wielkopolskich szkołach.

<i>Policjanci alarmują: przez ostatni rok liczba ,,czynów karalnych’’ dokonanych przez nieletnich na terenie szkół w województwie wzrosła o prawie 65 procent! W 2005 roku zanotowano ich 1514, w tym od początku tego roku szkolnego – prawie 200. </i>

Można zastanowić się: jak to możliwe, aby w pełnej szkole, gdzie dzieci są pozostawione pod opieką nauczycieli, działy się takie rzeczy? A jednak, dzieją się. Dzieci, nad którymi się znęcają, nie skarżą się. Mają świadomość tego, że jeżeli powiedzą o tym komuś, wtdy tym gorzej będzie się działo. Po prostu boją się powiedzieć, że ktoś je krzywdzi. 

Jeżeli rodzice podejrzewają, że z dzieckiem dzieje się coś złego, powinni porozmawiać z nim, zachęcić do opowiedzenia tego, co dzieje się w szkole. Zawsze, w takiej sytucaji powinni ostro zareagować, skontaktować się  z wychowawcą, dyrektorem szkoły a nawet, jeżeli trzeba - policją, zanim inne dzieci zabiją ich dziecko. Take rzeczy też się zdarzają.

    Dwóch 14-latków znęcało się nad koleżanką

    Gazeta Poznańska, 26 stycznia 2006, Dwóch 14-latków znęcało się nad koleżanką Przez rok w swarzędzkim gimnazjum dwóch 14-latków znęcało się nad swoją koleżanką. Podpalali jej zapalniczką włosy, wcierali w szyję „gryzącą” substancję. Rzucali w nią szpilkami, uszkodzili oko. To tylko jeden z wielu przykładów fali w wielkopolskich szkołach. Policjanci alarmują: przez ostatni rok liczba ,,czynów karalnych’’ dokonanych przez nieletnich na terenie szkół w województwie wzrosła o prawie 65 procent! W 2005 roku zanotowano ich 1514, w tym od początku tego roku szkolnego – prawie 200. Można zastanowić się: jak to możliwe, aby w pełnej szkole, gdzie dzieci są pozostawione pod opieką nauczycieli, działy się takie rzeczy? A jednak, dzieją się. Dzieci, nad którymi się znęcają, nie skarżą się. Mają świadomość tego, że jeżeli powiedzą o tym komuś, wtdy tym gorzej będzie się działo. Po prostu boją się powiedzieć, że ktoś je krzywdzi. Jeżeli rodzice podejrzewają, że z dzieckiem dzieje się coś złego, powinni porozmawiać z nim, zachęcić do opowiedzenia tego, co dzieje się w szkole. Zawsze, w takiej sytucaji powinni ostro zareagować, skontaktować się z wychowawcą, dyrektorem szkoły a nawet, jeżeli trzeba - policją, zanim inne dzieci zabiją ich dziecko. Take rzeczy też się zdarzają.

    Czytaj dalej..,

Page 2 of 212